Mapa Cieni – fragment opowiadania Sylwii Błach

Czas na nieco mroczniejszy, bardziej makabryczny akcent w próbkach opowiadań z Mapy Cieni. Oto fragment tekstu „Wszyscy jesteśmy samotni” autorstwa Sylwii Błach.

Stałam i przyglądałam się jak zahipnotyzowana. Nie poczułam nawet, gdy koc zsunął mi się z ramion, a nogi nakazały mi zbliżyć się do okienka.
I nagle wrzasnęłam!
Ujrzałam wpatrzone we mnie dwa świecące punkciki. Darłam się jak opętana, by po chwili usłyszeć miauknięcie i ujrzeć, jak punkciki się oddalają. Cholerny kot! Idź do diabła, czarci ogonie!
– Chcieś? – usłyszałam za sobą.
Odwróciłam się błyskawicznie z uniesionymi do ataku rękoma, całkowicie niepewna, czego się spodziewać, o rozedrganych nerwach, zziębnięta i przerażona. I ujrzałam dziecko.
Najwyżej siedmioletni chłopiec o szerokim uśmiechu i w podartych ubraniach. Był tak realny, jak realne było to, że stoję na podłodze w przemoczonych butach. Kolejny spośród bezdomnych?
Marek coś wspominał, że poznam jego rodzinę.
Marek nie istniał…
Głupia! Pewnie osłabłaś, a on wybiegł po pomoc! I wydawało ci się, że zniknął!
On (…) nie istniał… Rozpłynął się.
Nie gadaj głupot, ludzie nie znikają.
– Grizia?
Niecierpliwe pytanie wyrwało mnie z rozmyślań. Dopiero dostrzegłam, że malec wyciąga w moim kierunku udko kurczaka. Jezu, jedzenie! Realny, prawdziwy kurczak, pięknie upieczony, o chrupiącej skórce, rozpływający się w ustach.
– Z chęcią – odpowiedziałam, wyciągając rękę.
Cały niepokój jakby uleciał. Poczułam, że jestem otoczona ludźmi, którzy o mnie zadbają, że już nic mi nie grozi, a gdy śnieżyca się skończy, wrócę do domu.
Zbliżyłam udko do ust, otworzyłam je wdychając zapach mięsa. Nie miałam pojęcia, od ilu godzin nie jadłam, ale mój żołądek wysyłał do mózgu jasną informację: „Jestem głodny jak cholera”.
I w tym momencie dotarł do mnie szczegół, którego nie dostrzegłam wcześniej w mroku. Kurczaki nie mają stóp!
Trzymałam w dłoniach upieczoną nóżkę niemowlęcia. Odrzuciłam ją od siebie z cichym okrzykiem przerażenia i rzuciłam się biegiem w stronę hali głównej, a potem do wyjścia. I wtedy wszystko się zmieniło, a do mnie dotarło: albo zwariowałam, albo zamarzłam i trafiłam do piekła.

Zaintrygowani? Więcej o Mapie Cieni już wkrótce. Termin rozpoczęcia akcji na Wspieram.to – 12 stycznia – zbliża się coraz większymi krokami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *